Tagi

MODOWO, CZYLI KILKA SŁÓW O TYM JAK ZOSTAŁAM AMBASADORKĄ MARKI ARYTON

29 listopada 2012
Podziel się

Pierwszy raz z właścicielkami firmy Aryton – paniami Danutą, Patrycją i Sylwią widziałam się w Sopocie w ramach spotkania Lady Business Club. Jeszcze wtedy nie rozmawiałyśmy o bliższej współpracy, ale wymieniłyśmy się doświadczeniami w budowaniu osobistej marki. Byłyśmy zgodne, że najważniejsze to pasja, szczerość, uczciwość, chęć ciągłego doskonalenia się. Kilka tygodni później padła propozycja współpracy.

Co mnie ostatecznie do niej przekonało?

Przede wszystkim to, że Aryton powstał z marzeń… Marzeń o własnym, samodzielnie funkcjonującym i nowocześnie zarządzanym polskim, rodzinnym brandzie modowym. Ten, kto choć trochę orientuje się w realiach tej branży, doskonale wie, jak trudny i wymagający jest to rynek. Arytonowi z powodzeniem udaje się na nim istnieć już od ponad dwudziestu lat. Firma powstała w 1989 roku i od tego czasu, nieprzerwanie zarządzana jest przez Państwa Danutę i Ryszarda Cierockich. Do głosu dochodzi już kolejne pokolenie – odważne pomysły zgodne z najnowszymi trendami w modzie, nieustępujące jakością uznanym światowym markom odzieżowym, wprowadza najmłodsza córka – Patrycja Cierocka, główna projektantka marki.

W Arytonie spotykają się najlepiej pojmowane klasyka z nowoczesnością. Niby coś oczywistego, choć jednocześnie bardzo trudnego. W przypadku tej marki ten alians wypada niezwykle udanie! Podoba mi się dbałość o swoje wierne klientki, przyzwyczajone do klasycznych wzorów oraz odwaga i otwartość na dialog z nowym, modowym pokoleniem. Mimo mocnej pozycji i uznania na modowym rynku, dostrzegam tu ogromną chęć pójścia dalej, sięgnięcia wyżej. Takie podejście do projektowania i mody jest mi bardzo bliskie.

Przystąpiliśmy do pracy. Na pierwszą wspólną sesję zdjęciową wybrałyśmy oversize’owy czarny płaszcz i słynną „małą czarną”. Po przymiarkach postanowiłam skrócić sukienkę, żeby wyglądała bardziej zadziornie i odważnie. Moja propozycja spotkała się z aprobatą stylistki i w ruch poszły nożyczki… Pomyślałam sobie „odważni są, jest nieźle”! Z kolei na konferencję prasową zapowiadającą naszą współpracę, wybrałam świetnie skrojone, skórzane spodnie, barokową biżuterię, białą bluzkę i mój ulubiony, wspomniany wyżej oversize’owy płaszcz .

Efekt naszej pierwszej sesji z pewnością już znacie. Przyznaję, że jestem z niej bardzo zadowolona! Mam nadzieję, że Wam również zdjęcia przypadły do gustu!

W kampanię zaangażowani zostali wybitni artyści, z którymi od lat współpracuję. Autorem zdjęć jest świetny fotograf Mateusz Stankiewicz, nad stylizacjami czuwała wieloletnia szefowa działu mody w „Elle” – Marta Kalinowska – odpowiedzialna również za wizerunek marki. Make-up to dzieło uwielbianej przeze mnie Julity Jaskółki, a włosy, jak zwykle perfekcyjnie opanował Adam Szaro.

Zdjęcia możecie oglądać w salonach firmowych marki Aryton w całej Polsce. Gorąco zachęcam Was do odwiedzania butików Arytonu, jestem pewna, że każda z Was znajdzie tu coś dla siebie! A my pracujemy dalej, żeby zaskoczyć Was i zachwycić w przyszłym sezonie :-)